Stefania Gurdowa. KLISZE PRZECHOWUJE SIĘ

Fotografie Stefanii Gurdowej zostaną zaprezentowane w Red Barn Gallery w Belfaście (1-29 maja 2010 r.) jako jedno z ponad dwustu wydarzeń kulturalnych organizowanych przez Instytut Adama Mickiewicza w ramach Polska!Year, czyli Roku Polskiego w Wielkiej Brytanii 2009-2010. Celem przedsięwzięcia jest przybliżenie brytyjskiej publiczności najciekawszych dokonań polskiej kultury i twórczości najwybitniejszych polskich artystów. Polska!Year jest wspólną inicjatywą Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, których dążeniem jest wzmocnienie związków kulturalnych oraz nawiązanie trwałych kontaktów między polskimi i brytyjskimi instytucjami artystycznymi, twórcami i animatorami kultury.


Podczas wystawy w Red Barn Gallery zaprezentowany zostanie kuratorski wybór fotografii Stefanii Gurdowej dokonany przez Andrzeja Kramarza i Agnieszkę Sabor. Kuratorzy pochylili się nad zbiorem szklanych negatywów, które przed kilkunastu laty znaleziono przypadkiem na strychu jednej z kamienic w Dębicy, małym miasteczku na południu Polski. Na większości widniały ekspresyjne portrety anonimowych osób, które mieszkały w okolicy w dwudziestoleciu międzywojennym.

 

Początkowo niewiele dało się powiedzieć o autorze tych fotografii, choć jego inicjały pojawiały się na kliszach. Gdy jednak Fundacja Imago Mundi rozpoczęła poszukiwania, z cienia zaczęła wyłaniać się postać niezwykła: kobieta -samodzielna, konsekwentna, obdarzona talentem, która tworzyła  z dala od wielkich centrów kultury, portretując „na zamówienie" sąsiadów: sklepikarzy, rzemieślników, chłopów, księży czy Żydów.

 

Na negatywach widzimy przede wszystkim układy dwójkowe. Skąd to podwojenie postaci? Najprawdopodobniej nie był to świadomy wybór artystyczny, ale zwykła oszczędność materiału. Jednak efekt tej oszczędności otwiera dzisiaj wiele możliwości interpretacyjnych, pozwala snuć fantastyczne fabuły, zastanawiać się nad relacjami zachodzącymi między postaciami, które przypadek połączył na tej samej kliszy. To fascynujące zajęcie - tym bardziej, że oglądamy jednocześnie zbiorowy portret pewnej społeczności. Społeczności, którą za kilka lat rozbije doświadczenie II wojny światowej.      

 

Co wiemy o autorce tych fotografii? Stefania Gurdowa z domu Czerny urodziła się w 1888 roku w Bochni, kopalnianym miasteczku na południu Polski, które leżało wówczas w granicach Monarchii Austro-Węgierskiej. Jej ojciec był kapelmistrzem orkiestry salinarnej. Ona sama grała na cytrze, postanowiła jednak nauczyć się zawodu fotografa. W latach 1921-1937, w okresie gdy Polska odbudowywała państwowość, Gurdowa prowadziła na prowincji samodzielny zakład fotograficzny.  W tamtych czasach fakt, że kobiety podejmują się tego fachu, nie był oczywisty. Tymczasem ona zatrudniała nawet pracowników-mężczyzn.

Jej małżeństwo rozpadło się. Fotografka zabrała z domu jedynie córkę Zosię i pianino. Pod koniec lat 30. znalazła się na Śląsku. W okresie okupacji była pracownikiem najemnym we własnym zakładzie, zajętym przez Niemców. Córka i wnuczka Basia przez Austrię uciekły do Francji. W 1942 roku Stefania znalazła się w Auschwitz, gdzie pozostała aż do końca istnienia obozu.

Po wojnie Gurdowa postanowiła po raz kolejny zacząć życie na nowo. I oczywiście otworzyła kolejny zakład fotograficzny. Ci, którzy byli wówczas jej klientami, dobrze pamiętają świeże kwiaty w wyziębionym, wynajętym mieszkanku-pracowni i... całoroczną choinkę, przy której lubiła fotografować dzieci.

Przez Czerwony Krzyż udało się odnaleźć córkę i wnuczkę. Basia wróciła do Polski. Babcia opiekowała się nią przez kilkanaście lat. Dziś wnuczka Stefanii Gurdowej prowadzi działalność artystyczną w Paryżu. 

 

Wybitna fotografka zmarła w 1968 roku. Po jej śmierci zlikwidowano mieszkanie. Ogromne archiwum fotograficzne zostało wywiezione na śmietnik. Pozostał tylko ułomek jej wczesnej twórczości. I pytanie, na które nie ma odpowiedzi: dlaczego zbiór szklanych klisz został zamurowany w ścianie strychu dębickiej pracowni? Może była to świadoma decyzja Stefanii Gurdowej? Bo przecież jako odpowiedzialna profesjonalistka wiedziała dobrze, że „klisze przechowuje się". 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

Stefania Gurdowa KLISZE PRZECHOWUJE SIĘ

www.gurdowa.pl

1-29 maja 2010 r./Red Barn Gallery

43b Rosemary Street, Belfast, Irlandia Północna

wernisaż: 1 maja 2010 r., godz. 18.00


Kuratorzy: Andrzej Kramarz, Agnieszka Sabor

Organizatorzy: Fundacja Imago Mundi, Instytut Adama Mickiewicza

Partner: Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie

 


 



 


aktualne projekty

FESTIWAL FOTOGRAFII W HEREFORD 2011 FESTIWAL FOTOGRAFII W HEREFORD 2011 zobacz
COMMON GROUND wystawa Przemka Krzakiewicza w Centrum Sztuki Współczesnej Soviart w Kijowie COMMON GROUND wystawa Przemka Krzakiewicza w Centrum Sztuki Współczesnej Soviart w Kijowie zobacz

zrealizowane projekty

ZACZYNAJĄC OD MOICH ULIC wystawa fotografii w ramach Roku Miłosza. Wernisaż - 30.06.2011, godz. 19.00 zobacz
DOM/HOME lipiec-sierpień 2009 zobacz
English version